Wojciech Chmielewski, Księżyc ma zapach Warszawy, Warszawa PIW, 2025.
Zapach Warszawy
To był
początek czegoś nowego po 1989 roku, sam środek młodości, a co będzie po
studiach? Rozbudzone nadzieje, historia kusiła, wreszcie będzie można mówić
prawdę, całą prawdę bez cenzury, a tyle było do odkrycia, do powiedzenia.
Otwierały się całkiem nowe drogi rozumienia przeszłości i oni tu, nad jeziorem,
wiedzieli o tym, czuli to bardzo wyraźnie, zupełnie jak dotknięcie mokrej pałki
tataraku, jak powiew wiatru na pomoście. Wystarczyło już tylko chcieć, tak
wtedy myśleli. (s. 14)

.png)
