1 września 2026

Z półki leśnej Bibliotekarki - 42. „Światło w Lavelle” Paulliny Simons, kąpiele leśne, młode sarny i czterolistna koniczyna.

 


Nowy wpis Naszej leśnej Bibliotekarki Małgorzaty Zmitrowicz już w zakładce "Bibliotekarskim piórem napisane...", zapraszamy do lektury!

Nie tylko pisarze potrafią nas przenosić w wyimaginowany, nierzeczywisty świat. Sami także jesteśmy mistrzami iluzji. Żyją w nas mity i wyobrażenia ukształtowane przez środowisko, kulturę, media i własną wrażliwość. Mogą się z tym wiązać pewne niebezpieczeństwa i zagrożenia, m. in. dla zwierzyny płowej.

W ostatnich latach gwałtownie wzrosła aktywność Bydgoszczan, którzy z upodobaniem rzeźbią swoje ciała, wyciszają umysły i koją świat emocji spacerując po lesie, jeżdżąc w nim na rowerach (zimą na nartach), chodząc z kijkami, psami czy biegając itp. O tych, którzy na kładach z warkotem silników obracają w perzynę leśne ścieżki, nie wspomnę. Las staje się przestrzenią coraz bardziej atrakcyjną, zwłaszcza dla zwolenników slow life, soft life i innych trendów związanych z życiem bez presji, pośpiechu i konieczności bezustannego porównywania się z innymi w mediach społecznościowych itp.  

Czytaj dalej...

7 sierpnia 2026

Europejskie Dni Dziedzictwa 2026 w Bibliotece UKW

 

Pamięć o przeszłości dla przyszłości – pod takim hasłem w dniach 21–22 września 2026 r. Biblioteka UKW zaprasza na obchody Europejskich Dni Dziedzictwa. Nasze wydarzenie nawiązuje do tegorocznego hasła Europejskich Dni Dziedzictwa – Przyszłość przeszłości – przypominając, że przyszłość dziedzictwa zależy od naszej pamięci, troski i zaangażowania. To właśnie wspomnienia mieszkańców, rodzinne fotografie, architektura, dzieła sztuki i lokalne historie tworzą opowieść o miejscu, w którym żyjemy. Chroniąc je i przekazując kolejnym pokoleniom, sprawiamy, że przeszłość pozostaje żywa i nadal kształtuje naszą tożsamość.

27 lipca 2026

Z półki leśnej Bibliotekarki - 41. „Święto Karkonoszy” - nowa powieść Sławka Gortycha

 


„Święto Karkonoszy” - nowa powieść Sławka Gortycha

Na tę powieść Sławka Gortycha czekałam z utęsknieniem, choć pisać jedną książkę w roku, to nie w kij dmuchnął. Przy okazji sprawdziłam o co chodzi z tym w kij dmuchaniem. Za czasów szlacheckich kij, to był kieliszek bez nóżki, długi i wąski, którego nie można było odstawić przed wypiciem zawartości. Wypić kij bez dmuchnięcia oznaczało opróżnić kielich duszkiem. Zważywszy na moc trunku, było to sporym wyzwaniem. Nie powiem, że chwalebnym, bo dla niektórych większym jest w kij niedmuchanie, ale zawsze to jakiś wyczyn. Teraz przynajmniej wiadomo, skąd się wzięło powiedzonko.