21 stycznia 2026

Z kolekcji Zbiorów Specjalnych - Inkunabuły

 

Kilkanaście inkunabułów stanowi perłę wśród starodruków znajdujących się w zbiorach specjalnych Biblioteki UKW. Przywołajmy dla przykładu Biblię wydaną w Norymberdze przez Antona Kolbergera w 1485 r., Biblię wydaną w Bazylei przez Johanna Frobena w roku 1498 czy Historię Kościelną Euzebiusza z Cezarei z roku 1479 wydaną w Mantui.

Tak dawno temu wydane książki są z pewnością chlubą i dumą każdej biblioteki, która je posiada. Niezbyt często natomiast inkunabuły bywają tematem lub motywem poetyckim. Interesują się nimi raczej bibliolodzy, historycy, czy bibliotekarze. Dlatego wiersz pt. Inkunabuł z przepięknie wydanego tomiku  Zeszyt istnienia Adriany Szymańskiej z 2025, cieszy, zaskakuje i jest bardzo miłą niespodzianką. Adriana Szymańska, wybitna polska poetka, która w swoim życiorysie ma wątki bydgoskie, trafia w sedno tego, czym jest inkunabuł, jakie wartości niematerialne wnosi nie tylko w życie poety.  


 

Adriana Szymańska

INKUNABUŁ

Są słowa, których używam często,

i takie, które prawie nigdy nie pojawiają się

w mojej głowie. Takie słowo: „inkunabuł”.

Uśmiecham się do niego z sentymentem,

chociaż nie pamiętam, czy kiedykolwiek

przebiło się przez kołatkę moich warg.

Według słowników pochodzi z łaciny,

a znaczy- powijaki, kołyska, początki.

Tak nazywano księgozbiory sprzed wieków

autorstwa pierwszych, średniowiecznych

kronikarzy. Gall Anonim, Wincenty Kadłubek,

Janko z Czarnkowa, Jan Długosz.

To oni zapisali naszą najdawniejszą historię

na kartach swoich kronik.

Sentyment sentymentem, ale jak

wprowadzić takie słowo na poranny spacer

razem ze słowami: ogród, ścieżka, trawa,

wschodzące słońce, niebo?

Moje myśli krążą we mnie jak jaskółki

pod białymi obłokami. Słowo „inkunabuł”

też się rozskrzydla w mojej głowie i powraca

tam, skąd przybyło. A więc do początku

mojego świata. Do kołyski pamięci.

 

W lipcu 2023


 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz